A może to dobrze, że wyszłam za Włocha?

A może to dobrze, że wyszłam za Włocha?

Pierwszy dzień wakacji w Grecji, pierwsza wycieczka. Ruszamy na podbój Sithonii, drugiego odgałęzienia Półwyspu Chalcydyckiego. O rany, korek. Nie da rady nawet dojechać do przesmyku. Zmieniamy plan. Któraś z dziewczyn proponuje zwiedzanie Meteorów, wysokich piasowych...
Z księgi absurdów (2)

Z księgi absurdów (2)

W dniu 29 stycznia o godzinie 9.00, podczas poszukiwania paczki pani Agnostyki Maruzzi (paczka ta została wysłana w roku 1999 i do adresatki nigdy nie dotarła), urzędnicy na poczcie w Bonizzo natknęli się na trzeci i czwarty list świętego Pawła Apostoła do Koryntian,...
Rzecz o gorącym kartoflu

Rzecz o gorącym kartoflu

“Mieć w ręce parzący kartofel” (avere una patata bollente in mano) to we Włoszech tyle, co borykać się z problemem trudnym do rozwiązania. Przenośnia jest dosyć obrazowa: kartofel parzy w rękę i powoduje ból, ale lepiej go nie upuścić, by go nie zmarnować i nie...
Jak żyje się we Włoszech?

Jak żyje się we Włoszech?

Ostatnio ktoś spytał: jak mieszka się we Włoszech? Jaka jest zasadnicza różnica między życiem we Włoszech a życiem w Polsce? Jak to ująć w największym skrócie? Może tak: we Włoszech twoje życie sprowadza się do czekania. Czekasz, aż klient, który stoi przed tobą...
Po ile siusiu?

Po ile siusiu?

Zwiedzanie Wenecji to poważna sprawa. Duży wysiłek fizyczny związany z chodzeniem na piechotę po niezliczonych mostach (bilet na tramwaj kosztuje już chyba ponad 7 euro). Tłok przytłacza. A największą tragedią jest skorzystanie z ubikacji. Łazienek publicznych w...